Koncepcja derywacyjna a koncepcja klaryfikacyjna wykładni prawa

W ujęciu derywacyjnym wykładni w sytuacji typowej proces rekonstruowania normy opiera się nie na jednym przepisie, ale zespole przepisów prawnych. Mogą to być przepisy usytuowane w różnych miejscach tego samego aktu prawnego (część ogólna i szczególna jak np. w kk) lub nawet w różnych aktach prawnych.

Wykładnia klaryfikacyjna może być uznana za część wykładni w ujęciu derywacyjnym z tym zastrzeżeniem, że ustalenie znaczenia wyrażeń tekstu prawnego kończy wykładnię w ujęciu klaryfikacyjnym, zaś w wykładni derywacyjnej jest tylko środkiem prowadzącym do określenia normy i jako takie, nie wyczerpuje wykładni.

Wykładnia derywacyjna odzwierciedla proces wykładni doktrynalnej, natomiast wykładnia klaryfikacyjna to opis procesu interpretacji w ramach tzw. wykładni operatywnej będącej częścią stosowania prawa przez kompetentne organy.

Pomiędzy wykładnią klaryfikacyjną a derywacyjną – z racji ich ścisłego związku z odpowiednio wykładnią operatywną i doktrynalną – zachodzą istotne różnice:
1) wykładnia doktrynalna ma charakter in abstracto; dokonywana jest w oderwaniu od konkretnych stanów faktycznych;
2) w ramach wykładni doktrynalnej podejmowane są czynności, na które zwraca uwagę ujęcie derywacyjne. Chodzi tu np. o rozdzielenie elementów różnych norm, które są wyrażone w jednym przepisie jak i proces odwrotny – scalenie elementów jednej normy występujących w wielu przepisach; także korygowanie hipotezy lub dyspozycji normy określonej w jednym przepisie przez elementy zawarte w innych przepisach (ich hipotezach i dyspozycjach) czy wreszcie określanie relacji pomiędzy normami zrekonstruowanymi w procesie interpretacji (systematyzacja norm). Chodzi tu o relacje: obowiązywania (jedna norma podstawą obowiązywania drugiej), inferencji (wynikania norm), derogacji itp. Wskazuje to na ważną cechę wykładni doktrynalnej (posługującej się wykładnią w ujęciu derywacyjnym) – ma ona charakter systemowy (optymalizacyjny), zmierza do zrekonstruowania zbioru norm, jako pewnej uporządkowanej konstrukcji. Opiera się przy tym na założeniu, że zbiór przepisów jest zbiorem alogicznym (chaotycznym). Dopiero operując pojęciem normy możemy zrekonstruować całość uporządkowaną określonymi relacjami identyfikowanymi w procesie wykładni doktrynalnej. Właśnie na te elementy zwraca uwagę wykładnia derywacyjna – posługuje się zarówno pojęciem normy jak i zbioru norm.
3) wykładnią operatywną posługują się organy stosujące prawo. Celem działania interpretatora jest w tym wypadku doprecyzowanie znaczenia przepisów w stopniu niezbędnym dla potrzeb rozstrzygnięcia konkretnego stanu faktycznego (kwalifikacja prawna tego stanu faktycznego, a więc określenie skutków prawnych jego zaistnienia). Nie wymaga to całkowitej rekonstrukcji czy systemu norm, więc jest to bliskie klaryfikacyjnemu ujęciu wykładni. Chodzi tu więc o punkt widzenia sędziego będącego interpretatorem.
4) wykładnia derywacyjna to z kolei głównie pkt widzenia doktryny - „naprawianie” systemu prawa, rekonstrukcja systemu i identyfikacja (określenie) panujących w jego obrębie relacji.
5) różnica pomiędzy u. derywacyjnym a klaryfikacyjnym w zakresie stosowania zasady clara non sunt interpretanda. Jak już wspominaliśmy, ujęcie derywacyjne zdecydowanie odrzuca wskazaną zasadę. Należy przy tym podkreślić, że zasada ta może być rozumiana dwojako:
- jako zakaz wykładni sytuacji, gdy tekst prawny nie budzi wątpliwości semantycznych; ujęcie derywacyjne odrzuca tak rozumianą zasadę;
- jako zasad interpretatio cesat in claris – interpretację tekstu prawnego należy zakończyć w momencie uzyskania wystarczającego poziomu jasności tego tekstu. Jeżeli wykładnia językowa prowadzi do jednoznacznych ustaleń, nie wolno prowadzić wykładni systemowej czy funkcjonalnej, zwłaszcza jeśli miałoby to przyjąć postać wykładni rozszerzającej czy zwężającej (założenie subsydiarności wykładni systemowej i funkcjonalnej). Nawet w tej złagodzonej wersji zasada  clara non sunt interpretanda jest odrzucona przez zwolenników koncepcji derywacyjnej, z uwagi na przyjęcie zasady zupełności wykładni.
6) różne koncepcje semantyki; przy wykładni derywacyjnej znaczeniem wypowiedzi językowej, jaką jest przepis prawny, jest inna wypowiedź językowa – norma. W koncepcji klaryfikacyjnej z kolei znaczenie wypowiedzi językowej ma charakter pozajęzykowy – stanowi pewną treść, wzór zachowania, powinność (koncepcja intensjonalna semantyki).

Koncepcja ta łączy w sobie elementy koncepcji klaryfikacyjnej i derywacyjnej. Wykładnia integracyjna jest bowiem procesem polegającym na: 1)ustaleniu znaczenia wyrażeń użytych w tekście prawnym 2) w celu zrekonstruowania jednoznacznych norm. Element pierwszy (charakterystyczny dla ujęcie klaryfikacyjnego) obejmuje ustalenie znaczenia zarówno treści wyrażeń (konotacji) jak i zakresu tych wyrażeń (ich denotacji).

Konotacja nazwy – cecha (zespół cech) istotna dla obiektów, które ta nazwa oznacza.

Denotacja nazwy – klasa (zbiór) obiektów, na które ta nazwa wskazuje.

Ustalenie konotacji jest logicznie pierwotne względem określenia denotacji, ponieważ określenie zespołu cech istotnych obiektów, na które nazwa wskazuje przesądza o klasie (zbiorze) tych obiektów. Między konotacją a denotacją zachodzi zależność odwrotnie proporcjonalna – im bogatsza treść (konotacja) nazwy, tym węższy jej zakres (denotacja).
Z kolei element drugi wykładni integracyjnej nawiązuje do derywacyjnego ujęcia wykładni. Celem wykładni jest bowiem ustalenie jednoznacznych norm generalnych i abstrakcyjnych. Termin „jednoznaczne normy” znaczy tyle, co normy, których elementy nie budzą wątpliwości (normy o jednoznacznych hipotezach i dyspozycjach oraz wskazujące jednoznacznie na konsekwencje zachowań niezgodnych z tą normą, gdy wyznacza ona obowiązki czyli formułuje nakazy lub zakazy lub konsekwencje zachowań zgodnych z normą, gdy określa ona dozwolenia).

Wykładni integracyjnej dokonujemy, gdy mamy wątpliwości co do obu elementów:
1) co do znaczenia wyrażeń tekstu
2) co do 2. elementu – nie wiemy jakie jednoznaczne normy zostały wyrażone w tekście prawnym będącym przedmiotem interpretacji w elemencie 1.

W praktyce wątpliwości te (określone wyżej w pkt 1 i 2) mogą przyjąć trojaką formę:
1) wątpliwość kwalifikacyjna – polega na wątpliwości co do kwalifikacji prawnej określonego stanu faktycznego (np. czy dany obiekt jest obiektem budowlanym czy nie i czy w związku z tym daną umowę kwalifikować jako umowę o roboty budowlane czy też uznać ją za umowę o dzieło)
2) wątpliwość co do określonego w prawie wzoru zachowania – polega na wątpliwościach co do tego, jak dany podmiot powinien się zachować w danych okolicznościach. Chodzi tu o brak orientacji w prawie (np. art. 353 formułujący zakaz zawierania umów „sprzecznych z naturą stosunku prawnego” - nie wiadomo o co chodzi w tym przepisie)
3) wątpliwość systematyzacji – w. co co tego, w jakiej relacji pozostaje dana norma wobec innych norm systemu prawa; w grę wchodzą wątpliwości co do: derogacji, kolizji, relacji podstawy obowiązywania, relacji zakresowej (lex specialis derogat legi generali)

Gdybyśmy chcieli to logicznie uporządkować to należy zauważyć, że wątpliwości typu 2 są logicznie pierwotne wobec 1 i 3; tzn. wątpliwości typu 1 i 3 są logicznym następstwem wątpliwości typu 2. Warunkiem koniecznym rozstrzygnięcia wątpliwości typu 1 i 3 jest uprzednie rozstrzygnięcie wątpliwości typu 2 a więc wątpliwości co do prawa. W dużym uproszczeniu można przyjąć, że wątpliwości typu 1 są rozstrzygane w toku wykładni operatywnej (przede wszystkim), zaś wątpliwości typu 3 – głównie w ramach wykładni doktrynalnej (ze względu na jej optymalizacyjny charakter – zmierza do zrekonstruowania systemu prawa). Rozstrzyganie wątpliwości typu 2 jest więc pkt wyjścia zarówno wykładni operatywnej, jak i doktrynalnej.