Wpływ reklamy i slogany reklamowe

Dobre opinie i rekomendacje innych klientów agencji mogą dotyczyć tylko ściśle określonego zakresu usług, jakie dla danego klienta były wykonywane i to one są właśnie prezentowane potencjalnemu klientowi mając wykazać, że agencja postrzegana jest jako szczególnie dobra. Zdarza się wtedy, że ten sam klient korzysta z jednej agencji, jeśli chodzi o planowanie kampanii, gdyż w jego mniemaniu jest ona najlepsza, a rozpowszechnianie reklamy zleca drugiej, która ma bardzo dobre kontakty z mediami, czyli np. duże upusty przy zakupie powierzchni czy czasu antenowego.

Duże, działające na globalnym rynku agencje reprezentujące znane marki wciąż szukają nowych pomysłów na reklamy by pozyskać dla siebie jak największa liczbę liczących się na rynku klientów, dysponujących olbrzymimi środkami finansowymi na działania reklamowe. W swoich reklamach stosują akcenty humorystyczne, „chwytliwe” hasła, które na długo zapadają w pamięci odbiorców i kojarzone są z danym produktem, usługą lub marką maksymalizują zakres stosowania reklamy przedstawiając ją, gdzie to tylko możliwe, w prasie, telewizji i całej reszcie środków masowego przekazu, środkach komunikacji publicznej, na ścianach budynków a także stosując reklamę bezpośrednią (ulotki rozdawane na ulicy czy wrzucane do skrzynek pocztowych. Angażują znanych aktorów, sportowców, a nawet przedstawicieli świata polityki, którzy za olbrzymie pieniądze występują w reklamach. Wynagrodzenia za występ w reklamie sięgają nawet kilku miliomów euro. Bardzo często w reklamach telewizyjnych czy radiowych istotnym elementem jest dobrze skomponowana, wpadająca w ucho muzyka, która później przez długie miesiące kojarzona jest z danym wyrobem, usługą czy marką (świetnym przykładem jest tutaj motyw muzyczny zastosowany w reklamie dla marki Gilette).

Bardzo znana jest też melodia z reklamy czekolad „Milka”, która poza świetnymi wyrobami z czekolady wyprodukowała cała serię reklam z już „cooltowym” Świstakiem i innymi zwierzątkami jego pokroju, a hasło: „Świstak siedzi i zawija je w te sreberka” przeszło do historii reklam, nabrało nowych znaczeń i kontekstów, co świadczy o tym, że reklama się spodobała i spełniła jedną ze swoich ról – produkt jest rozpoznawany.

Oczywiście poza wielkimi kampaniami reklamowymi stosowane są też inne formy zachęcania klienta do zakupu towarów czy usług. Mniejsze firmy, których nie stać na kosztowne kampanie stosują może mniej efektowne sposoby, ale w związku z ich potrzebami często równie skuteczne. Mały osiedlowy sklepik reklamuje się zazwyczaj tylko szyldem i wywieszaniem na tablicach cen szczególnie (zdaniem właściciela) towarów. Bardzo specyficzną formą reklamy dla małych punktów handlowych są wywieszki typu „w sprzedaży bilety” lub „znaczki pocztowe". Nie można zapomnieć o możliwościach jakie daje reklama w internecie. Do dyspozycji jest tam szeroki wachlarz możliwych form promocji, również dla małych firm. Do dyspozycji pozostaje m.in. reklama w sponsorowanych wynikach wyszukiwania, w social mediach, Google ADS i reklama kontekstowa na stronach stowarzyszonych, reklama na blogu, którego tematyka jest tożsama z działalnością firmy, która szuka nowych możliwości promocji.

Wprawdzie sprzedaż tych właśnie artykułów nie przynosi praktycznie zysków, a często jest deficytowa, ale zachęca klienta do wejścia do sklepu i tym samym stwarza możliwość zakupu innych artykułów. Na jego korzyść i sukces wpływ mają też dogodne położenie dla mieszkańców, w miarę możliwości jak najbardziej zróżnicowany asortyment i oczywiście tzw. „reklama pantoflowa” w wykonaniu samych klientów. Jeżeli taki sklep potrafi zaproponować klientom produkty wysokiej jakości w przystępnych cenach, szybko zdobędzie się zaufanie „osiedlowych” odbiorców, preferujący mały sklepik, w którym mają wszystko pod ręką, oraz znajomego sprzedawcę, który nie tylko doradzi, jaki produkt będzie najlepszy, ale porozmawia i wysłucha zwierzeń.

Wynik oddziaływania reklamy i tak w efekcie zależy od podatności klienta na wpływ reklamy. Zależny jest od cech psychicznych danej osoby. Są ludzie, na których nie da się wpłynąć i nawet najbardziej misterna kampania reklamowa nie przyniesie pożądanego efektu. Osoba taka dokładnie wie, czego chce i potrzebuje i nigdy nie kupi „przypadkiem” o „ani jedną” rzecz za dużo. Jednak znaczna cześć społeczeństwa z łatwością ulega wpływom reklamy. Preferują wielkie hipermarkety w których potrafią spędzać długie godziny na wydawaniu pieniędzy na w efekcie nie do końca potrzebne produkty. Sobotnie czy niedzielne wyjazdy do centrów handlowych stają się nową formą spędzania wolnego czasu, a w niektórych hipermarketach pojawiły się nawet kaplice, aby wierzący klienci mogli spełnić przy okazji zakupów i rozrywki także „obowiązek religijny”.